(68) 32 96 200
sekretariat@szpital.zgora.pl
  

Medycynę na Uniwersytecie Zielonogórskim studiuje 300 żaków. Po wakacjach studia rozpocznie 120 osób. Lubuskie szpitale już dziś kuszą przyszłych lekarzy, by zostali ich pracownikami.

Co najbardziej denerwuje Lubuszan? Niemal każdy mieszkaniec regionu odpowiada bez zastanowienia, że chora służba zdrowia. Czekanie pół roku, albo i dłużej, na wizytę u specjalisty, na zabieg... Powodem jest nie tylko brak pieniędzy, ale także kadry medycznej. Mamy jeden z najniższych  wskaźników liczby lekarzy w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców. A jeśli weźmiemy pod uwagę lekarzy z prawem wykonywania zawodu, ze wskaźnikiem 20 na 10 tysięcy, to okaże się, że znajdziemy się na szarym końcu tabeli w kraju.  Jednym ze sposobów zmiany sytuacji jest  uruchomienie Wydziału Lekarskiego na Uniwersytecie Zielonogórskim. Dziś na uczelni tej studiuje 300 przyszłych lekarzy. 80 proc. to osoby spoza woj. lubuskiego. Co zrobić, by zechciały po skończeniu studiów zostać w naszym regionie? Magnesem mają być stypendia. Studenci mogą liczyć na 2 tys. zł miesięcznie w zamian za przyszłą pracę w naszych szpitalach. W tym roku samorząd chce ufundować 45 stypendiów. - W wieloletnim planie finansowym mamy zapisane na ten cel po milionie rocznie, co przełoży się na około 55 stypendiów - twierdzi marszałek lubuski Elżbieta Anna Polak. -
Kryterium dochodowe na osobę jest bardzo wysokie, wynosi prawie dwukrotność średniego wynagrodzenia - 8,5 tys. złotych. W środę w Zielonej Górze marszałek Polak oraz dyrektorzy lubuskich szpitali spotkali się ze studentami medycyny. Przekonywali, że ich placówki stoją otworem, a region jest wart zachodu. Prof. Agnieszka Zembroń Łacny, dziekan Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu, mówiła, że uczelnia podpisała porozumienia
z lubuskimi szpitalami. W nich studenci będą mieli zajęcia, poznają je dokładnie i - na co liczymy - zostaną. Dyrektor do spraw lecznictwa Antoni Ciach zaznaczył, że Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze jest wielospecjalistyczny i jak każda lecznica cierpi na brak lekarzy. Najbardziej pożądane  specjalizacje to anestezjologia, medycyna ratunkowa, radiologia, neonatologia. Sybilla Brzozowska-Mańkowska , kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego  Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp., powiedziała: - Jako lekarz mogę powiedzieć tylko, że w wielkim ośrodku akademickim będziecie jednymi z wielu, a tutaj możecie być wyjątkowi. Tylko ten region wam na to pozwoli. To wielka szansa na rozwój. Szpital w Gorzowie
Wlkp. w każdej jednej specjalizacji przyjmuje młodych lekarzy z otwartymi ramionami. Swoje oferty przedstawiło też Lubuskie Centrum Ortopedii w Świebodzinie, szpitale w Torzymiu, Międzyrzeczu, Nowej Soli, Sulechowie, Żarach, a także Ciborzu.

 

Autor: Leszek Kalinowski