Podczas spotkania z dziennikarzami marszałek województwa oraz szefowie szpitali w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp. poinformowali o wspólnych działaniach podejmowanych w związku z możliwością pojawienia się jesienią zwiększonej fali zachorowań na COVID-19. Zaapelowali także o większe wsparcie z budżetu państwa w walce z koronawirusem.

O aktualnej sytuacji w związku z walką z pandemią i braku dostatecznej pomocy ze strony budżetu państwa poinformowała Elżbieta Anna Polak. - Jestem bardzo zaniepokojona tym, w jaki sposób rząd ignoruje pandemię, która jest obecnie w szczytowej fazie. Druga fala już jest. Nigdy wcześniej nie było tak dużej liczby zachorowań – powiedziała marszałek województwa.

Podkreśliła, że samorząd województwa wspiera szpitale, ponieważ jest ich organem prowadzącym. Według niej, nie otrzymują ze strony rządu odpowiedniej pomocy. – Skoro pieniądze nie „poszły” na podwyżki dla polityków i partii, to powinny zostać przeznaczone na zabezpieczenie lecznic przed drugą falą pandemii, na ochronę zdrowia – powiedziała. Elżbieta Anna Polak przypomniała, że od początku walki z koronawirusem lubuskie szpitale otrzymały z budżetu państwa łącznie 5 mln zł. - To samorząd województwa z własnego budżetu przeznaczył zdecydowanie więcej, pomimo faktu, że jest kryzys gospodarczy. To ponad 6 mln zł – zaznaczyła, dodając, że Zarząd Województwa podjął decyzję o przeznaczeniu kolejnych 1,5 mln zł na budowę pawilonu przed oddziałem zakaźnym w miejsce obecnych namiotów, a także 0,5 mln zł na budowę kolejnych izolatek przy oddziałach naszego szpitala. – Nie chciałabym, by Region Lubuski miał czerwone powiaty na swojej mapie – podkreśliła. – Potrzebujemy wsparcia rządu polskiego i to wsparcia finansowego – dodała.

Marek Działoszyński, prezes zarządu szpitala, poinformował o aktualnej sytuacji w lecznicy w związku z wykryciem w ubiegłym tygodniu zakażenia wirusem u jednego z anestezjologów. – Zbadaliśmy ponad 140 osób, które miały kontakt z lekarzem i pragnę poinformować, że ich wyniki są ujemne i jestem przekonany, że od jutra będziemy w stanie uruchomić pełne zdolności pracy szpitala, przede wszystkim uruchomić Centrum Urazowe, ale też zabiegi planowe oraz inne funkcje, które musieliśmy czasowo wstrzymać z uwagi na brak kadry. Ten przykład pokazuje jednak, że nie dysponujemy rezerwami kadrowymi w momentach kryzysowych – zaznaczył, wskazując jednocześnie, że po stronie wojewody stoi stworzenie takiej rezerwy.

Szef szpitala mówił również o przygotowaniach do ewentualnej zwiększonej fali zachorowań. Wśród działań lecznicy wymienił uruchomienie w pełnym zakresie diagnostyki, która pozwoli na przebadanie w ciągu doby 140 pacjentów. Chodzi zarówno o aparat GeneXpert, ale także uruchomioną niedawno Pracownię Badań Molekularnych. – Za środki uzyskane od samorządu województwa wykonujemy śluzy i izolatki. 12 jest już przy oddziałach, kolejne 7 przed nami – wyliczał. Marek Działoszyński wymieniał też sporą liczbę sprzętu, takiego jak tomograf, czy respiratory, zakupionego głównie dzięki pieniądzom z tego samego źródła. – Przygotowując się do jesieni chcemy postawić przy oddziale zakaźnym obiekty sferyczne, w których będziemy triażować pacjentów z podejrzeniem zakażenie COVID-19 . Zakładamy, że liczba chorych może się drastycznie zwiększyć – podkreślił prezes szpitala dziękując jednocześnie samorządowi za szybkie decyzje w tej sprawie.