(68) 32 96 200
sekretariat@szpital.zgora.pl
  

 

 

 

 

 

 

 

 

Tylko trzy szpitala w kraju, w tym nasz Szpital Uniwersytecki, otrzymały od darczyńców sprzęt do hipotermii leczniczej w karetce neonatologicznej o wartości około 100 tys. zł. Dzięki niemu zwiększą się szanse na powstrzymanie konsekwencji niedotlenienia mózgu u dzieci, które przyszły na świat w innych szpitalach, aniżeli zielonogórski. Od dziś takie urządzenie jest na stanie karetki, która jako jedyna w regionie w tak fachowy sposób pomaga najmłodszym pacjentom.

Wystarczy o dwa stopnie na pewien czas obniżyć temperaturę ciała noworodka, by powstrzymać bardzo negatywne procesy związane z niedotlenieniem. Zielonogórski szpital jest jedynym ośrodkiem w woj. lubuskim, który zajmuje się leczeniem dzieci niedotlenionych z użyciem hipotermii. Do tej pory taka terapia była możliwa do przeprowadzenie jedynie na oddziale. Od teraz można z hipotermią działać szybciej, bo już w karetce neonatologicznej, dzięki zamontowanemu w niej mobilnemu sprzętowi do obniżenia temperatury ciała o wartości 100 tys. zł. To ważne, bo w przypadku niedotlenienia, jak podkreślają lekarze, liczy się każda minuta.

- Jest to sprzęt służący do wprowadzenia noworodka w stan hipotermii leczniczej. Dzięki niemu celowo obniża się w sposób kontrolowany temperaturę ciała noworodka, który doznał ciężkiego niedotlenienia. Takie niedotlenie prowadzi do stanu, który powoduje porażenie mózgowe, a w konsekwencji opóźniony rozwój dziecka, zarówno w sferze ruchowej, jak i psychicznej. Stąd też tak ważne jest, aby temu zapobiec, albo przynajmniej zminimalizować tego następstwa. Hipotermia lecznicza jest obecnie jedyną znaną metodą, która może zapobiec negatywnym następstwom niedotlenienia – wyjaśnia  lek. med. Marzena Michalak-Kloc, kierownik Klinicznego Oddziału Neonatologii zielonogórskiego szpitala.

Problem jest ważny, bo w naszym kraju na 1 tys. noworodków od 4 do 6 rodzi się z niedotlenieniem, u 25 proc. stwierdza się z tego powodu powikłania neurologiczne, u wielu stan braku tlenu w mózgu kończy się śmiercią.  W Polsce istnieje kilka ośrodków, które zajmują się leczeniem dzieci niedotlenionych z zastosowaniem hipotermii, ale problem pojawia się, kiedy dziecko rodzi się w innej placówce. - Wtedy musimy karetką przywieźć je do miejsca, gdzie jest możliwe leczenie. Dlatego niezwykle ważne jest podjęcie terapii jak najszybciej, w ciągu sześciu godzin od porodu, już właśnie w karetce.  Teraz jest to możliwe także w Lubuskiem, bo nasz szpital, obok Poznania i Bydgoszczy, otrzymał taki sprzęt – tłumaczy Marzena Michalak-Kloc.

Dr Marek Działoszyński, prezes zarządu przypomniał, że zielonogórska lecznica jako jedyna placówka w województwie posiada karetkę neonatologiczną i - jak podkreślił - od tego momentu dysponujemy już takim sprzętem, który pozwoli na podniesienie na dużo wyższy poziom usług służącym ratowaniu zdrowia noworodków. - Dziękuję przede wszystkim fundatorom. Nie bylibyśmy jednak beneficjentami tego sprzętu gdyby nie pan profesor Jan Mazela, konsultant wojewódzki z zakresu neonatologii, który o nas pamięta i życzliwie nas wspiera – podkreślił.

Ten pierwszy projekt zastosowania hipotermii leczniczej w karetkach neonatologicznych był możliwy dzięki wsparciu Towarzystwa Ubezpieczeniowego Generali Polska oraz fundacji The Human Safety Net.