(68) 32 96 200
sekretariat@szpital.zgora.pl
  

 

 

 

 

 

 

 

 

- To była bardzo ciężka operacja, która nie musiała skończyć się sukcesem, ale się skończyła – mówi dr n. med. Agata Kuszerska, która od niedawna kieruje naszym Klinicznym Oddziałem Położniczo-Ginekologicznym. – Takiej operacji w tej części kraju jeszcze nie było. Nie ma trudniejszych operacji. Nawet żadna operacja onkologiczna nie jest tak trudna jak okołoporodowe usunięcie macicy – podkreśla. Jak podkreśla dr Marek Działoszyński, prezes szpitala, do tego rodzaju operacji mogło dojść dzięki zaangażowaniu wybitnej kadry medycznej naszego szpitala oraz dostępności do nowoczesnej sali hybrydowej. W najtrudniejszym momencie na sali operacyjnej było 27 osób. Zabieg trwał 5 godzin, pacjentce przetoczono 6 litrów krwi i 5 litrów płynów. Podczas zabiegu urodziła się zdrowa dziewczynka!

Pacjentka trafiła do szpitala w kwietniu, będąc w piątej ciąży. Poprzednie cztery zakończyły się cięciem cesarskim. Przy piątej ciąży okazało się, że ma centralnie przodujące i przerastające, zarówno pęcherz moczowy jak i - jak się później okazało- moczowody, łożysko. To była niezwykle trudna sytuacja.

- Operacja wyglądała tak, jak powinna wyglądać zgodnie z najnowszymi trendami światowymi. Pacjentka była przygotowana pod kątem anestezjologicznym, odpowiednio zmonitorowana, następnie weszli urolodzy, którzy zaszynowali moczowody i zastosowali cystoskopię. Potem do akcji wkroczył radiolog interwencyjny, który zabalonował tętnice biodrowe wewnętrzne, częściowo maciczne, wtedy weszliśmy my, urodziliśmy dziecko, które oddaliśmy zespołowi neonatologów. Następnie rozpoczęliśmy operację usuwania macicy razem z pozostałym łożyskiem. Gdyby pacjentka, bez odpowiedniego przygotowania lekarzy, od tak, po prostu przyjechała do nas, to by do tego wyjątkowego porodu nie przeżyła – podkreśla A. Kuszerska.

Tego typu operacje dzieją się zwykle na kilku oddziałach szpitala. Tym razem wszystko wydarzyło się na jednej tzw. sali hybrydowej, gdzie działania mogły być niezwykle skoordynowane. Taka sala od niedawna funkcjonuje w naszym szpitalu i czeka właśnie na takie wyjątkowo trudne operacje. - Sala hybrydowa w 100 procentach spełniła swoją funkcję. Pacjentka zamiast być przemieszczana po szpitalu, leżała, a to zespoły lekarzy przy niej się zmieniały – zauważa A. Kuszerska.

Należy podkreślić świetną koordynację anestezjologa, Bartosza Kudlińskiego, który wszystko świetnie poukładał. – To była wyjątkowa operacja, w której brało udział bardzo wielu lekarzy specjalistów i personel – mówi kierownik Centralnego Bloku Operacyjnego.

- To, że pacjentka żyje wynika z tego, że zajęli się nią świetni specjaliści, ale również z tego, że byli właśnie znakomicie skoordynowani. Dzięki temu pacjentka przeżyła i urodziła piękną i, co najważniejsze, zdrową dziewczynkę – cieszy się szefowa Klinicznego Oddziału Położniczo-Ginekologicznego.

W szeroko zakrojonej operacji, która trwała około pięciu godzin, brało udział kilka zespołów lekarzy:

lek. med. Bartosz Kudliński – kierownik Centralnego Bloku Operacyjnego, specjalista anestezjolog

dr n. med. Agata Kuszerska – kierownik Klinicznego Oddziału Położniczo-Ginekologicznego

lek. med. Artur Wachowiak – specjalista ginekolog

lek. med. Marzena Michalak-Kloc – kierownik klinicznego oddziału neonatologii

lek. med. Paweł Wieczorek – specjalista urolog

lek. Med. Krzysztof Śmigaj - specjalista urolog

dr n. med. Bartosz Żabicki – radiolog zabiegowy

lek. med. Ilona Kauf – anestezjolog

W pogotowiu byli lekarze innych specjalności:

Andrzej Donabidowicz – chirurg ogólny

lek. med. Jacek Mikulski i lek. med. Arkadiusz Krzemiński - chirurdzy naczyniowi

Personel Centralnego Bloku Operacyjnego

Zabieg był możliwy do wykonania i miał szanse powodzenia dzięki temu, iż:

- szpital dysponuje jedną z najnowocześniejszych sal hybrydowych w Polsce oraz świetna kadrą

- szpital jest wielo-, a nie monospecjalistyczny

- udało się zsynchronizować pracę wielu zespołów o różnych specjalnościach

- wszyscy świetnie współpracowali i się zaangażowali

- całość przedsięwzięcia skoordynował z powodzeniem szef Centralnego Bloku Operacyjnego.

Sala hybrydowa:

Oddana do użytku w maju 2018 r. Pozwala na łączenie zabiegów wewnątrznaczyniowych z zabiegami chirurgicznymi. Daje to możliwość leczenia kilku chorób równocześnie, co skraca czas leczenia pacjenta do minimum i zmniejsza ryzyko powikłań. Tu mamy do czynienia z najnowocześniejszą linią angiografów, która została wdrożona do procesu produkcji światowej w lutym 2017 roku. Jest to pierwsza w Polsce sala hybrydowa takiej konfiguracji aparatury medycznej! Kosztowała ok. 9,5 mln zł, w tym ok. 3,5 mln zł to wartość robót budowlanych wraz z instalacją sprzętu, a ok. 6 mln zł – wyposażenia.

Pacjentka wraz z dzieckiem została w miniony poniedziałek wypisana ze szpitala.

DSC_4602.jpgDSC_4580.jpgDSC_4604.jpgDSC_4610.jpgDSC_4616.jpgDSC_4684.jpgDSC_4688.jpg